Po jakimś czasie byliśmy na bezpiecznym terenie, Anna pomogła mi z raną.
-Dzięki za pomoc-powiedziałam.
-Nie ma sprawy, ale gdzie cię tak urządzili, kula była dość głęboko.
-A uciekałam przed wojskami Wschodu stali z karabinami drodze, zestrzeliłam ich tam z 6, trójka uciekła a przywódca tego małego oddziału strzelił mi w ramię z mocniejszego sprzętu.
-No całkiem nieźle strzelasz-powiedziała Anna.
-Dzięki, ty też.
-Skąd się tego nauczyłaś?
-A powiedzmy, że jak miałam 15 lat trochę narozrabiałam i byłam w wojsku, ale całkiem mi się spodobało strzelanie z różnych broni, a co później było na pewno cię nie interesuje-powiedziałam.
-Ok, to jak sądzę kwalifikujesz się do pułku betha?
-Tak najlepiej by było.
-W porządku możesz dołączyć-powiedziała Anna.
-Dzięki muszę sobie tu tylko załatwić mieszkanie-powiedziałam i wsiadłam do samochodu.
Anna?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz