- Dobra Et.- Powiedziałam. Ethan uśmiechnął się.
- To do jutra. Przyjadę po Ciebie.- Powiedział i wrócił do siebie. Po chwili Clint wyszedł z biura klnąc.
- Clint co jest?
- Zalali mi dom! Przez te kilka dni po prostu ktoś zalał mi dom. Psy zwiały do Ciebie ale wszystko w domu jest nie do zamieszkania.- Powiedział.
- Dobra spokojnie zamieszkasz u mnie. Mamy kilka wolnych pokoi.- Powiedziałam spokojnie.
- Anno jesteś aniołem.- Powiedział. Uśmiechnęłam się. Pojechaliśmy do mojej willi. Następnego dnia pomagałam Clintowi zrobić coś z jego domem. Właściwie to nadawał się do remontu.
- Dobra wpuszczę tu ekipę remontową- Mruknął Clint. Wrośliśmy do willi. Zaczęłam przygotowywać się na kolację z Ethanem.
- Anno dokąd się wybierasz.- Zapytał Clint.
- Idę na kolację z Ethanem.- Odparłam i wróciłam do przygotowywania się. Koło osiemnastej Ethan podjechał pod dom.
- Cześć Et.- Powitałam go.
<Ethan?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz