- Dzięki za komplement.- Odparłam i otworzyłam torbę.
- Clint pomóż mi wybrać jakąś sukienkę.- Poprosiłam. Wyciągnęłam trzy sukienki jedną czarną, drugą czerwoną i trzecią białą.
- Która?- Zapytałam.
- Ej no co ty robisz tak nie zdecydujesz musisz się w nie przebrać.- Mruknął. Wyszłam z salonu i przebrałam się w białą. Wyszłam do salonu. Clint siedział na kanapie razem z psami.
- Ta nie pasuje.- Zawyrokował. Przebrałam się w czarną.
- Pasowałaby ale nie na taką okazję.- Mruknął Clint. Westchnęłam i poszłam przebrać się w następną.
- Ta jest idealna.- Powiedział. Sukienka nie należała do moich ulubionych ale rzeczywiście była idealna do wykonania tego zadania.
- Teraz tylko biżuteria i po krzyku.
<Clint?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz