Uśmiechnąłem się.
- To dobry pomysł. Przebiorę się tylko i możemy iść.- Powiedziałem. Anna uśmiechnęła się i wyszła. Przebrałem się i również wyszedłem.
- To gdzie jedziemy kupić ten garnitur?- zapytałem.
- Zobaczysz. Moja rodzina ma u tego krawca zniżkę.- Powiedziała i wsiadła na fotel kierowcy. Ja zająłem miejsce obok. Po kilku minutach zatrzymaliśmy się przed jakimś domem.
<Anno?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz