piątek, 24 lipca 2015

Od Clinta Cd Anna

- Jak to zazwyczaj bywa.- Mruknąłem. Anna zaśmiała się.
- Clint idź po samochód. Wpadniemy jeszcze do domu po psy odpowiednie do tej misji i jedziemy do Moskwy.
- Oczywiście Walerijo coś jeszcze?
- Nie Grigoriju.- Zaśmiała się. Pobiegłem po samochód. Kilka godzin potem byliśmy już w Kalifornii.
- To które psy bierzemy? - Zapytałem.
- Na pewno Hannibala, Alexa i Danny'ego. Oprócz nich weźmiemy jeszcze Wolf'a, Zeusa i Białego Kła.
- Dobra. Który samochód bierzemy?
- Wiesz co? Weźmiemy twojego Forda Mustanga.- Powiedziała Anna. W godzinę byliśmy już gotowi. Wsiedliśmy na statek do Rosji. Z portu wyruszyliśmy do Moskwy. Dotarliśmy do miasta koło dziewiętnastej.
- Clint peruka i soczewki. Potem Ci pomaluje włosy.
- Po co peruka? Przecież mam to.- Powiedziałem i założyłem kapelusz.
- No dobra. Załóż okulary przeciwsłoneczne.- Powiedziała. Wziąłem sześć smyczy i przypiąłem je psom.
- Dobry wieczór państwu. W czym mogę pomóc?- Zapytał boy hotelowy kiedy wyciągnąłem rękę aby pomóc wyjść Annie jak to robili w Rosji.
- Młody człowieku bądź tak dobry i przyprowadź wózek na bagaże.
- Oczywiście proszę pana.- Odparł chłopak. Kilka minut później bagaże były już na wózku.
<Anna?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz