Weszłam do budynku. Kamerdyner wprowadził mnie do sali balowej. Po kilku minutach odnalazłam wzrokiem mój cel. Pan minister też mnie zauważył. Kilka minut potem już próbował zrobić ze mną to samo co z każdą inną. Facet nie był stary miał najwyżej 30 lat. Przez godzinę rozmowy dowiedziałam się niemal wszystkiego co było mi potrzebne.
- Czy panna Iwanowa chciałaby może obejrzeć moje mieszkanie?- Zapytał. Niezauważalnie odetchnęłam z ulgą. Myślałam że jednak mi się nie uda.
- Ależ oczywiście panie Iwanie.- Powiedziałam. Mężczyzna wziął mnie za rękę i poprowadził do swojego mieszkania. Kiedy znaleźliśmy się w mieszkaniu zaczęłam udawać że coś wpadło mi do oka.
- Czy mogłabym skorzystać z łazienki? Coś chyba wpadło mi do oka.- Powiedziałam.
- Ależ oczywiście Anno.- Powiedział mężczyzna. Uśmiechnęłam się do niego i weszłam do łazienki którą zamknęłam od środka. Otworzyłam okno i wyjrzałam przez nie.
- Clint jesteś tam?-Zapytałam stukając w mini radiostację.
- Jestem. Odsuń się od okna.- Powiedział. Odsunęłam się od okna a chwilę potem Clint był już w łazience.
<Clint?>
(Kończymy z tym ministrem)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz